• Wpisów:110
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 13:43
  • Licznik odwiedzin:9 076 / 932 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ja żyję.
Żyję.
Nie umarłam.
Jestę.
Żyję.
TYLKO ZAPOMNIAŁAM HASŁA DO BLOGA.
*Oburęczny facepalm z półobrotu*
Nie bijcie mnie.
Ale jestę teraz.
I będę wrzucać posty częściej.
Mam nadzieje.
A tak btw to znowu siedzę pod kroplówką. Boli jak cholera >:3




KTO TĘSKNIŁ!? XD
 

 
czyli moja druga po GG najukochańsza disneyowska Pani <333

Zawsze lubiłam ten serial, Rebeliantów, ale ten drugi sezon jest tak wyjebany w kosmos, no kocham go! <3 Poza tym, że moja cudowna Sabine zamiast tych pięknych rudych włosów, przefarbowała je na oczojebny turkus, drugi sezon jest BOSKI <333

Sabine lubiłam zawsze, zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia, ale teraz w tym drugim sezonie to...jest coraz więcej odcinków właśnie z nią w roli głównej, dlatego pokochałam ją jeszcze bardziej <333

I - przyznaje bez bicia - w tej chwili Sabine walczy z GoGogusiem o pierwsze miejsce na mojej liście ulubionych dziewcząt disneya <333
I przy okazji walczy z GoGo o moją ścianę xD (If you know what I mean xD)

Nie serio, jeszcze trochę i zmienię nazwę z "GoGo_Tomago" na "Sabine_Wren" xD
Dzisiaj rano był kolejny odcinek, misja z Sabine w roli głównej i...NARESZCIE TROCHĘ O JEJ HISTORII, NARESZCIE!!!! <333 Jak chcecie to znajdę i wam prześle xDDD

Serio, Sabine walczy z GoGo o pierwsze miejsce na mojej liście ukochanych pań Disneya, jak matkę kocham xD

http://img2.wikia.nocookie.net/__cb20141012233027/starwarsrebels/images/4/4e/Sabine_Wren_transparent_1.png
  • awatar *Mordka*: Ładna :3
  • awatar GoGo_Tomago: @Sakura~: Nie kurwa, w rudych wyglądała lepiej, ZNACZNIE LEPIEJ ;-; Jak obejrzałam dziś odcinek dzisiejszy, a potem pierwszy PIERWSZY, i porównałam...W RUDYCH WYGLĄDAŁA LEPIEJ ;-; Nie zmienia to faktu że ją kocham <333 (Jebani inkfizytorzy, chcieli ją zabić ;-; Niby wiedziałam że Ezra nie pozwoli jej skrzywdzić, w końcu ją kocha, ale jednak PRZESTRASZYŁAM SIĘ I TO OSTRO XD)
  • awatar Sakura~: O kurwa, ja też kocham Rebeliantów i Sabine. <3333 Jak zobaczyłam ją w drugim sezonie, to oczojebu dostałam. XDDD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Chryste panie! Ludzie to szatany jakieś, co oni robiooo!! KOLEJNY filmik HiroGo...jak ja to kocham...tak bardzo że aż wcale, zabić ich mam ochotę ;-;
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Japierdziele, prawie trzy miesiące nic nie wrzucałam ;-; SKANDAL!
No ale cóż...wróciłam! :3

Wenus do dupus, nie wiem co wrzucić
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Nominacja od Katieła xDDD
http://valuta.pinger.pl/


*1. Jaka jest twoja życiowa pasja/hobby?*
Pisanie, czytanie, granie...no i Disney rzecz jasna >w<

*2. Twoje ulubione zespoły lub wykonawcy?*
Weźcie jakiś notes, będę wam nawijać jak szwaczka...
Digital Daggers
Fall Out Boy
Three Days Grace (czy jakoś tak, walić to xD)
Indila
Cleo Donatan (Gogoś, przestań słuchać "Słowiańską Brać" bo inaczej na wieś w nocy zwiejesz ;-; )

Jakbym miała dalej wymieniać, to by to zajęło 10 lat xD

*3. Podaj piosenkę na dziś! ;3*
(Uzależnienie od tej piosenki, tak bardzo .3.)

*4. Jaki jest twój ulubiony kolor(Y)?*
Czarny, fioletowy, niebieski, czerwony <3

*5. Wolisz chodzić do szkoły przez 2 miesiące a przez resztę mieć wakacje, czy chodzić do szkoły raz w tygodniu ale nie mieć wakacji?*
Raz w tygodniu i nie mieć wakacji .3. (o czym ty Gogoś pieprzysz, bez wakacji byś nie przeżyła! xD)

*6. Jak reagujesz gdy ludzie zwracają uwagę na twoje hobby?*
Nikt nie zwraca na nie uwagi, więc...xD

*7. Czy jest coś czym się wyróżniasz?*
Kujońskie okulary .3. Ale niedługo będą soczewki więc...chyba pasemkami się wyróżniam xD (Czerwone and Niebieskie, no sorry ale fioletowej farby nie mieli ;-; )

*8. Książka czy film?*
A to zależy .3.

*9. Czego najbardziej w sobie nie lubisz?*
Wszystkiego .3.

*10. Wolisz odpoczywać biernie czy czynnie?*
ZALEŻY .3.

*11. Masz jakiś ulubiony film?*
Big Hero 6, to się nie zmieni xD Ale aktualnie mam też fazę na Jurrasic World <3

*12. Jakie było twoje największe marzenie z dzieciństwa?*
Szczerze? Stworzyć zajebistą grę .3. (I to się wciąż utrzymuje xD)

*13. Twoje ulubione zwierze?*
Kotełki! <3

*14. Twoja ulubiona potrawa?*
Różnie to u mnie bywa xD

*15. Rozmowy na facebooku lub innym komunikatorze czy w prawdziwym życiu?*
Fuck you Facebook .3. Real life .3.

Gogoś wciąż ma huśtawki nastroju po tej kroplówce więc nikogo nie nominuje, żegnam państwa :^:
  • awatar *Mordka*: Kiedy kolejny wpis! Gadaj!!!
  • awatar AlexChat01: Z większościami mam tak samo :D np z tą grą XD Tak ostatnio sobie rozmyślałam na temat BH6 i mam cichą nadzieję, że powstanie 2 część i bedzie tam Tadashi..może być nawet zły ale żeby był T___T!
  • awatar Gość: Większość mam tak samo xD To my chiba trochę podobne jasteśmy xD Wypisywanie zespołów i wykonawców to by mi chyba nawet jeszcze dłużej zajeło bo słucham wszystkiego co ma fajny tekst xD i tak jesze z nudów proszem o kontynuację opowiadania xD xD ... Chcesz arta z neta ... Honey kilka dostała...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Wybaczcie że nie było żadnych wpisów, ale...jestem na skraju załamania nerwowego, siedzę pod kroplówką...na szczęście już dziś mi ten zasrany wenflon wyjmą :^:

Ktoś z was zastanawiał się kiedyś, jak Gogoś by wyglądałaby w długich włosach? :3



Wygląda cudnie, ale jednak wolę ją w krótkich .3.
  • awatar GoGo_Tomago: @Honey Lemon: Przeżyłam, nie było tak źle .3.
  • awatar Honey Lemon: Będzie dobrze. Trzymam za ciebie kciuki. A tak w ogóle, to ty zawze jest silna itd. więc i tym razem wytrzymasz <3.
  • awatar GoGo_Tomago: Dziewczynki spokojnie, jeszcze dzisiaj jedna kroplówka wieczorem, i mi wyjmują ten zasrany wenflon .3.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
KTO TĘSKNIŁ? >w<
  • awatar Gość: GoGo wróciła a ja dopiero się o tym dowiaduję!!!! Źle ze mną, bardzo źle... I tak zaglądałam na twojego bloga ;)
  • awatar Honey Lemon: @gość: A nie, bo ja xD
  • awatar Gość: Ja tęskniłam najbardziej. P.s. Znasz mnie. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Dziś w nocy wyjeżdżam...

NA DWA TYGODNIE
W BIESZCZADY
NA OBÓZ
POD
NAMIOTY ;-;

Jeżeli zginę, co jest BARDZO prawdopodobne...to chcę coś powiedzieć:
Kocham was <3
A ciebie Ceriseł nienawidzę .3.

Żegnajcie .3.
  • awatar ~Ninja Team~: Wyciąga chusteczkę. Żegnaj. Amen.
  • awatar Honey Lemon: Będe tęsknić. Napewno przyjdę razem z całą naszą ekipą (Hiro, Wasabi, Fred i Baymax) na twój pogrzeb. Spoczywaj w pokoju.
  • awatar Cerise Wolf: Nie kohajo mnie :c Ale i tak na pogrzeb przyjdę i zatańczę na grobie :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Przeżyłam Hirogo, przeżyłam JAKOŚ Gogozilla, przeżyłam Tomadashi, przeżyłam Tadahoney, ale tego już nie przeżyłam ;-;

http://sta.sh/02b6umlmt53e

http://sta.sh/02e2l0l2kwo

http://sta.sh/0166hsvmrtqv

http://sta.sh/01qqse5i4zbv
  • awatar Honey Lemon: @Olgitta: Dziękuję. Napewno zdam xD.
  • awatar GoGo_Tomago: @Olgitta: Znam .3.
  • awatar Gość: Polecam http://samequizy.pl/jak-dobrze-znasz-wielka-szostke/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Powiem jedno, nic mi się nie chcę, najchętniej bym leżała w łóżku i czytała Warrior Cats...
A co u was? :3
  • awatar AlexChat01: A ja dzisiaj przyjechałam do domku :) męcząco..zabieram się za drugą część Perciego Jacksona i bogów olimpijskich ^-^ Nowa miłość XD
  • awatar *Mordka*: Ja tam jedyne co mogę robić, to dawać wpisy, grać na internecie w gry z Adventure Time, rysować lub niszczyć Zniszcz Ten Dziennik Wszędzie.
  • awatar My Wonderland ~ Sakura: Ja tobym najchętniej maniaczyła W TFm :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Póki co, troszkę przystopowałam z HJ.
Natomiast zajęłam się Wolf Soul. Inną opowieścią.
Czytalibyście ten shitstorm? .3.
  • awatar GoGo_Tomago: @My Wonderland ~ Sakura: Ja tego pragnę ;-;
  • awatar My Wonderland ~ Sakura: https://www.google.pl/url?sa=i&rct=j&q=bh6+gogo+tomago&source=images&cd=&cad=rja&uact=8&ved=0CAcQjRxqFQoTCNSNydn16cYCFYpVLAodkzgLPw&url=http%3A%2F%2Fpopvinyls.com%2Ffunko-pop-vinyls-series%2Ffunko-pop-disney-series%2Fgogotomago%2F&ei=oQWtVZS5OYqrsQGT8az4Aw&bvm=bv.98197061,d.bGg&psig=AFQjCNFktUd4p9ALDWxPgrz9ZyHVDhMAgw&ust=1437488909681310 Hue, hue xD
  • awatar Gość: Wrzucaj co chcesz, czekamy :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Zabijcie mnie że tego tematu nie było...tak czy siak, już robię .3.


W głowie się nie mieści <3
Chyba już wszyscy oglądali ten film, co nie? :3
Nie żałuje ani sekundy spędzonej na tym filmie, był cudowny <3
Najlepszy film od Pixara <3 (Od Disneya całego to może nie, ale od Pixara na pewno najlepszy jak dotąd <3)
Standardowo się popłakałam na końcu ;-;
Tylko szkoda że piosenki żadnej nie było poza...poza tą która wózek napędzała .3.
Historia była tak popierdolona i jednocześnie tak prawdziwa, że co chwilę myślałam że gorzej już nie będzie .3.
I ten wymarzony chłopak Riley jakiś kuźwa Justin Srieber xD
Jeżeli chodzi o emocje, to ja po prostu pokochałam Radochę, ona jest cudowna <3
Polecam - Magda Gessler .3.

I jeszcze kilka słów o krótkometrażówce przed WGSNM .3.
Lava. Jedna z lepszych krótkometrażówek jakie widziałam, jest zajebista, już na niej się popłakałam <3

No to chyba tyle na dziś, do widzenia papa .3.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Zebraliśmy się tutaj...bo ja żesz pierdolę co to kurwa jest...Scott przesunął premierę FNaF'a 4 na ÓSMEGO SIERPNIA, i już możemy cieszyć się trailerem ;-;
Umarłam ;-;
Wysrało mnie z krzesła ;-;
Piszcie swoje teorie, ja nie mam zamiaru pisać swojej, macie i się cieszcie ;-;
  • awatar GoGo_Tomago: @*Mordka*: Springuś był jedynym powodem dla którego grałam w Trójkę :3 Druga była najlepsza i najbardziej creepy .3. A co do czwartej...jedno jest pewne, będziemy tam sterować dzieckiem. Prawdopodobnie będzie się to dziać w koszmarach dziecka. Już się doczekać nie mogę <3
  • awatar *Mordka*: @*Mordka*: jedyny fajny animatronik tam to był Springuś :3 Pierwsza część była ciekawa, druga najlepsza, a trzecia badziewna. Jeśli będzie wiadomo, czy to Foxy zrobił bite of 87, to będziemy mieli jeden plus W ogóle trzecia część była średnia. Czwarta może też będzie.
  • awatar GoGo_Tomago: @*Mordka*: No trzecia nie jest straszna, jakieś kurna phantomy co ci nic nie robią i syczący na cb Springtrap .3. Znaczy, wg mnie nie jest straszna .3.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Huehuehuehuehuehue .3. Dużo ostatnio piszę .3.


Zamknęłam oczy czekając na śmierć. Minęła minuta..."Co jest, nadal żyje? What the fuck?!". Otworzyłam oczy. Przede mną stał jakiś koleś w kapturze, mniej więcej w moim wieku.
- Czemu nie wybierzecie kogoś równego sobie co?
- I to masz być ty, nie?
Wnerwiłam się.
- Co ty odwalasz debilu, uciekaj stąd!
- Nie martw się, ochronie cię.
- Ty patrz, Romeo i Julia normalnie! - Zaczęli się śmiać. - Dobra, najpierw wykończymy ciebie, potem się nią zajmiemy.
Ale le dresy usłyszały czyjeś kroki.
- CHOLERA JASNA KTOŚ IDZIE!
- PEWNIE GLINY, SPADAMY!
Tchórze uciekli. Chłopak ukucnął obok mnie.
- H-hej...dzięki...
- Nie ma sprawy.
Próbowałam wstać ale upadłam, noga mocno krwawiła.
- Jesteś ranna.
- Nie, nie, to nic takiego...tylko się rozcięłam, poradzę sobie.
Udało mi się wstać i nawet zrobić kilka kroków, ale straciłam równowagę i prawie upadłam. Chłopak złapał mnie w ostatniej chwili.
- O co to to nie, zabieram cię do mnie do domu.
- Eeej nie trzeba!
- Nie dyskutuj nawet!
- Pfruuu pan lekarz się znalazł. - Zaśmiałam się.
- A żebyś wiedziała!
- A daleko mieszkasz?
- No...w kawiarni całkiem daleko...
- Moje mieszkanie jest bliżej, o tam. - Pokazałam ręką na drewniany domek całkiem niedaleko.
- No dobra, ale masz klucze co nie?
- Nie kurde nie mam.
- Hehe...
Poszliśmy do domu, Kiba spał...chłopak opatrzył mi nogę.
- Widzę że znasz się na tych sprawach.
- Tia trochę się znam...
- A tak w ogóle, to się nie przedstawiłam, jestem Tomago. Ethel Tomago.
- Miło mi, jestem Hamada. Tadashi Hamada.
  • awatar Gość: A daj nam kolejny rozdział bo fajowe.
  • awatar GoGo_Tomago: @gość: Huehuehuheuheuheuheuehuehuehuehue .3.
  • awatar Gość: Wiedziałam! Od razu wiedziałam, że to bedzie Tadashi!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
TAJES, POWRÓT KRÓLA!
Tutaj będzie smutno ostrzegam ;c
Temat tygodnia jutro, na razie łapcie HJ. A i dla ciekawskich - July będzie potem Honey Lemon .3.



Przez cały czas łaziłam przed salą w te i we wte.
- Kurde, Ethel, uspokój się! - July w końcu się na mnie wydarła.
- Jak mam się do cholery jasnej uspokoić, skoro Leonora i jej dziecko walczą o życie?!
20 minut później, w końcu wyszedł do nas lekarz. Oszczędzę wam konkretnych dialogów. Zaprosił mnie do biura na rozmowę. Okazało się, że...Leonora była chora na raka, chorobę wykryto dopiero teraz w bardzo późnym stadium......to co powiedział potem...ani ona ani jej dziecko nie przeżyli......najpierw straciłam matkę, miałam wtedy 5 lat...a teraz mam 16 i to się powtórzyło...moje serce było rozdarte...czas zatrzymał się na sekundę...przed oczami miałam wszystkie moje wspomnienia z dzieciństwa...i wtedy pomyślałam...dlaczego ja...? Co ja zrobiłam źle...? Czemu mnie to spotyka...? Nie odezwałam się ani słowem...milczałam....po prostu milczałam...przez następne dni, zamiast śniegu padał ulewny deszcz...mimo to, ja całymi dniami i nocami stałam nad grobem Leonory w ciszy...nie miałam nawet kurtki czy parasola, byłam cała przemoczona...ale nie odchodziłam ani na krok...w końcu jednak zmęczenie wygrało. Upadłam na kolana i zamknęłam oczy...ale nie ruszyłam się stamtąd. Moja dusza płakała i krwawiła, ale mimo to nie uroniłam ani jednej łzy, tak jak przysięgłam...
- Czemu mnie opuściłaś...? Dlaczego...? Gdzie ja popełniłam błąd...? Czemu zostawiłaś mnie samą...?
Poczułam czyjąś dłoń na ramieniu, a potem jakby kurtkę na moich plecach.
- July, zostaw mnie...
- Nie możesz tak tu ciągle siedzieć Ethel...
- Proszę, zostaw mnie samą...dobrze...?
- Ach...dobrze... - I odeszła.
Siedziałam tam sama przez następne dwa dni...w końcu jednak się ruszyłam. Deszcz ciągle padał. Szłam jakąś ciemną uliczką...chciałam to wszystko przemyśleć...miałam nadzieje że jakoś mi się poukłada. Tak szłam, szłam, księżyc w pełni świecił...kiedy to usłyszałam za sobą kroki. Odwróciłam się. Stało tam dwóch dresów le gangsterów z rottweilerem.
- Nie przyjmuje akwizytorów, nic nie kupię, nic nie sprzedam, dowiedzenia panom.
- Ty jaka sucza!
- Zamknij się debilu, zauważyłem. Dobra, posłuchaj kochanieńka - albo się stąd wyniesiesz albo będzie nieprzyjemnie.
- Tia? A co mi zrobisz hm? Postraszysz piesełem? - Nie bałam się ich, nie miałam zamiaru się stąd ruszyć.
- Widzę że tak się nie dogadamy. Spierda*aj stąd młoda bo zatłukę!
- Ohoho dresik się wkurzył! Uważaj bo się zlęknę!
- Oż ty mała wredna... - To się wkurzył i spuścił psa.
No to zaczęłam wiać najszybciej jak mogłam, pies za mną. Ale w końcu udało mi się go zgubić, sama nie wiem jak. Nie zorientowałam się że te dresy le gangstery też za mną biegły...biegłam ile miałam sił w nogach, ale po piętnastu minutach biegu się potknęłam i upadłam. Ostro rozcięłam sobie nogę, nie mogłam już uciekać. Skurczysyny z nożami mnie dogoniły...wiedziałam że zaraz tam umrę...nie mogłam uciekać...nie miałam nawet po co...w tamtym momencie straciłam wolę życia.
- Zrobimy to tak że nic nie poczujesz, albo boleśnie, co ty na to?
- Dobra, tylko zróbcie to szybko... - Straciłam wolę walki...zamknęłam oczy i czekałam na śmierć...
  • awatar GoGo_Tomago: @*Mordka*: No już masz ten rozdział i nie skacz ze schodów xD
  • awatar *Mordka*: Wiedziałam! Wiedziałam, że July to Honey! xD Smutny rozdział... :c Dawaj kolejny, inaczej zrzuce się ze schodó!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


TEN CAŁY Q&A NIE CHCĘ SIĘ DOOODAĆ TEGO JEST TAK DUŻO!!!
Nowa zasada - JEDNO PYTANIE NA OSOBĘ DZIENNIE!!!

W TYM TYGODNIU JUŻ NIE PRZYJMUJE! *pokazuje ręką na drzwi* WYPIERDALAĆ! NIE NIE NA RAZIE PA! *idzie płakać w kącie*
  • awatar GoGo_Tomago: @My Wonderland ~ Sakura: Tak możesz być z siebie dumna ;-; @Xxx: Na razie nie mam zamiaru ;-; MUI MUSK ERROR I JESZCZE CIĄGLE PISZĘ HJ...
  • awatar Gość: A odpowiesz na tamte wcześniejsze pytania?
  • awatar My Wonderland ~ Sakura: Skomentujesz coś u mnie c;?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Zalety tego filmu:
Jest zajebisty xD
GG Jest pierwsza
JEST ZAJEBISTY I TYLE NO xD

Wady:
To jest Lady Gaga w tle .3. Piosenka spoko ale Lady Gagi nie znoszę .3.

 

 
CERISEŁ... http://cerisehood.pinger.pl/

WYZWANIE
Wymień swoje ulubione blogi .3. I jeszcze tak chamsko dopisała hehehehehehehe ;-;

Moja odpowiedź:
No chyba nie .3. Huehuehuehuehuehe .3.
Dobra KIEDYŚ to zrobię ale to potem, ALE ZROBIĘ! Potem ALE ZROBIĘ!
  • awatar Gość: 1.Psy czy koty? 2.Dreamworks czy Pixar? 3.Grasz w Simsy? 4.Ulubiony bohater z Disneya (oprócz Gogo huehuehuehue) 5.Jak masz na imię? Ja Olga Witom 6.Ulubione zwierzę? 7.Ulubiony zwierzęcy bohater z Disneya?
  • awatar My Wonderland ~ Sakura: Zasypię cię pytaniami, hue hue xd 1. Grasz w gry komputerowe? 2. Oglądasz jakieś anime? 3. Twoja ulubiona książka? 4. Lubisz mnie xd? 5. Zjadłaś kiedyś gąśenicę? 6. Pasztet czy pasztetowa? 7. Oglądasz Elevena? 8. Twoja ulubiona piosenka? 9. Dlaczego tak lubisz BH6? 10. Co byś zrobiła, gdyby ktoś zamierzał cię zgwałcić( ͡° ͜ʖ ͡°)? 11. Co sądzisz o moim nowym wyglądzie bloga? 12. Przeklinasz? 13. Co o mnie myślisz? 14. Twoja ulubiona postać z FnaF'a? 15. Oglądasz horrory? 16. Czemu nie logujesz się na jeja? 17. Grasz w TFM? 18. Co mogę dla ciebie zrobić? 19. Gdybyś miała umrzeć z głodu, zjadłabyś człowieka? 20. Czemu to czytasz? 21. Ciastka VS żelki? 22. Czemu Leonora nie okazała się gwałcicielką( ͡° ͜ʖ ͡°)? 23. Lubisz placki? 24. Masz dość? 25. W jakim województwie mieszkasz? 26. Największa wtopa? 27. Twój najlepszy rysunek? (wstaw zdjęcie) 28. Lubisz KotKlety? 29. Hot-kot czy hot- dog? 30. Lubisz krew? Hue, hue xD
  • awatar Cerise Wolf: Kiedyś ale masz zrobić .3. Huhehuehhehehehhu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Pierwsze trzy pytania od mordki: http://purplelps.pinger.pl/

1. Top 10 ulubionych piosenek.
Hm...ostatnio dużo się zmieniło xD
Ale dobra:
10. Madame Macabre - Welcome to Freddy's
9. MandoPony - Just Gold
8. MandoPony - The Show Must Go On
7. MandoPony (xD) - Survive The Night
6. NateWantsBattle - Nightmare
5. Digital Daggers - The Devil Within
4. Digital Daggers - Still here
3. Fall Out Boy - Immortals
2. Sayonara Maxwell - Cover by Mia & Rissy
1. Indila - Tourner Danse Le Vide

Pytanie drugie też od mordki:
Kiedy masz urodziny?

Piąty września .3.

I trzecie, też od mordki:
Najbardziej znienawidzona postać z BH6?

ZNIENAWIDZONA to trochę przesada...nie lubię Krei'a .3.

I teraz pytanie od Gościa:
Jakie są Twoje ulubione blogi?

DUŻO. Gdybym miała wymieniać trzeba by połowę strony xD

CZEKAM NA PYTANIA I NA WYZWANIA! xD
  • awatar Gość: @gość: W sensie stróż nocny .-.
  • awatar Gość: Ulubiony strażnik z fnaf?
  • awatar Gość: Jakiego znaku zodiaku jesteś?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Zadane przez: http://pastelle.pinger.pl/

Pytanie:
Gdzie mieszkasz?

W Łodzia .3.
Łódź .3.

Zadawajcie mi pytania i...WYZWANIA! xD
  • awatar Gość: Jakie są Twoje ulubione blogi?
  • awatar *Mordka*: 1.10 top ulubionych piosenek ? 2.Kiedy masz urodziny? 3.Najbardziej znienawidzona postać z BH6?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tak mi się nudzi że aż Q&A Robię xD

Pierwsze pytanie od mordki: http://purplelps.pinger.pl/

Pytanie:
Ile masz lat?

Dwanaście .3. Wiem, jestem jeszcze dzieciuchem .3.

Zadawać mi pytania xD
 

 
Dzięki ci Kate jeszcze raz za nominacje <3

http://valuta.pinger.pl/


No wiendz pytania:

1.Frozen czy Zaplątani?
Mmmmmmmmmmmmmmmmm*6 i 3/4 godziny później* mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm....Zaplątani .3.

2.Ulubiony piosenkarz / piosenkarka?
Um.......Indila!!! <3 <3
I Fall Out Boy <3 <3 (zespół, fiem xD)

3.Jak mijają pierwsze dni wakacji?
Doooobrze <3

4.Lubisz Alpaki?
TAG

5.Ariel (Mała syrenka) czy Bella (Piękna i Bestia)
Raczej Ariel

6.Widziałaś już "W głowie się nie mieści"?
Nie ;c
ALE w niedziele zobaczę! <3

7.Ulubiona piosenka z bajek Disneya?
To się ciągle zmienia ale aktualnie to Frozen Heart.

8. Ulubiony bajkowy pies? XD
Piorun <3

9. Książki czy filmy?
Fiilmy
Chociaż książki też loffam <3

10. Ulubiony żywioł? (ogień, woda, ziemia, powietrze)
Woda to mój żywioł <3


A ja będę zua i tylko Ceriseła nominuje huehuheuheuheu .3.
  • awatar *Mordka*: Fajne odpowiedzi. Mam pytanie : ile masz lat?
  • awatar GoGo_Tomago: @Cerise Wolf: Huehuhuhuheuheuheuheuehuehueheuheuheuehuehuehueheuheuheuehuehuehueheuheuheuehuehueheuheuehuehe .3.
  • awatar Cerise Wolf: Huehuehuehuehuehu .3. Jak byś nie poprosiła to by nominacji nie było huehu .3. ale dopsze odpowiem w swoim czasie .3.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Sorry dziewczynki, na razie się nie dowiecie co jest w skrzyni xd
Macie natomiast przed sobą NAJDŁUŻSZY-CZAPTER-W-HISTORII xD


Rok 2025. Tiaaa...miałam wtedy już 15 lat, Leonora natomiast 28. Jedyną ciekawą rzeczą było to, że znalazła sobie narzeczonego. Spotykali się już rok. Kochała go ponad wszystko, ale ja mu nie ufałam. Był dziwny...cóż, miałam nadzieje że moje przeczucia nie były prawdziwe ale...niestety się nie myliłam.
Któregoś marcowego dnia, a była to sobota, obudziło mnie walenie do okna. Ktoś rzucał w okno kamieniami.
- Nosz cholera jasna już nawet się wyspać w weekend nie można... - Wstałam i otworzyłam okno. Ku memu zdziwieniu pod oknem stała July. - July!? Co ty tu do diaska robisz!?
- Sorki że cię budzę Ethel, ale jadę na piknik, jedziesz ze mną?!
- I po to mnie budzisz?! Żeby mnie zaprosić na piknik!? Jest ósma rano a ty DOSKONALE WIESZ że ja śpię do dziesiątej!
- No wiem, ale bez ciebie to nie zabawa!
- Dobra, jak już mnie obudziłaś babo jedna to pojadę! - Zamknęłam okno, ale po chwili je otworzyłam i rzuciłam w July moim plecakiem. - NIENAWIDZĘ CIĘ!
Ubrałam się i zeszłam na dół.
- Gud morning Leonoro!
- Cześć Ethel. Gdzie idziesz?
- Z July na piknik.
- Dobrze, tylko nie wracaj za późno.
- Okej!
Założyłam swoje rękawiczki i wyszłam z domu.
- Dawaj plecak. - Zabrałam swój plecak który wyrzuciłam przez okno, wróciłam na chwilę do domu i go odstawiłam. Po dwóch minutach znowu wyszłam. - To gdzie jedziemy?
- Może do parku, na tym pagórku se piknik zrobimy.
- Spox.
No to wsiadłyśmy na rowery i pojechałyśmy. Spędziłyśmy w parku co najmniej 3 godziny. Ale po jakimś czasie zrobiło się ciemno - nadchodziła burza.
- O cholera burza idzie...To ja wracam do domu!
Pomogłam jedynie July spakować rzeczy i pojechałam do domu najszybciej jak potrafiłam. Na szczęście zdążyłam przed burzą. Weszłam do domu ale...to co zobaczyłam załamało mnie absolutnie...Leonora siedziała na fatolu, załamana, płakała strasznie.
- L-Leonora co się stało!?
- Joby...on....on...mnie...zdradził...
- CO!?
- Widziałam go z...z inną kobietą...
- A...ale jak to!?
"WIEDZIAŁAM!!! WIEDZIAŁAM ŻE TEN CAŁY JOBY JEST JAKIŚ DZIWNY!! CO ZA CHOLERNY DUPEK!"
Od tego dnia cały czas spędzałam przy niej starając się ją pocieszyć. Nie odstępowałam jej nawet na krok, cały czas z nią siedziałam. Bardzo było mi jej żal...chciałam jej jakoś pomóc...jedyne co mi wtedy przychodziło do głowy to...ZEMSTA. "Znajdę zasrańca i obedrę ze skóry! Ale jeszcze nie teraz...Leonora mnie potrzebuje jak nigdy wcześniej..." Któregoś dnia trochę jej się polepszyło. Więc wykorzystałam ten moment i poszłam szukać tego drania. Znalazłam go po kilku godzinach marszu przez miasto. Podeszłam do niego.
- Ethel...?
- Nie kurde, papież, jasne że ja Joby-Sroby...
- Ale o co ci chodzi...?
- Nie rżnij głupa! O to chodzi że złamałeś Leonorze serce! ONA JEST ZAŁAMANA DEBILU! ZDRADZIŁEŚ JĄ! Dobra, nie będę owijać w bawełnę. Posłuchaj mnie teraz uważnie. Kiedy cię przyjmą w szpitalu, doktor spyta, czym cię pobito. Więc odpowiesz... - W tym momencie wyciągnęłam coś z torby.- ...Skarpetą, w której było masło.
- Chcesz mnie pobić ta? I TO SKARPETĄ Z MASŁEM?
- Śmiej się śmiej, to jest zabójcza broń. - Mówiąc to przyłożyłam mu w mordę tak mocno, że z nosa zaczęła lecieć mu krew. Lałam go tak jakieś 5 minut, ale w końcu się poddał.
- DOBRA OKEJ PODDAJE SIĘĘĘĘ!!!
- NO! Debilu zasrany jeden...
Po tym wszystkim wróciłam do domu. Leonora wyglądała na jednocześnie załamaną, i jednocześnie szczęśliwą.
- Em...co się stało?
Pokazała mi...TEST CIĄŻOWY????
- Co? NO NAWET NIE GADAJ ŻE JESTEŚ W CIĄŻY!
- No właśnie jestem...
- Z tym debilem?!?!
- Niestety tak...
- Słuchaj, zapomnij że jesteś w ciąży z nim, pomyśl o tym że zostaniesz matką!
Chyba mi się udało ją minimalnie pocieszyć bo się uśmiechnęła, a potem mnie przytuliła.
- Tylko...nie wiem czy sobie poradzę...
- Przecież już jesteś matką.
- Właściwie nie jestem twoją matką Ethel...
- Co ty gadasz? Przez dziesięć lat wychowywałaś mnie najlepiej jak potrafiłaś! Może nie jesteś moją biologiczną mamą, ale mi ją zastąpiłaś. Twoje dziecko będzie szczęściarzem że będzie miało taką wspaniałą matkę.
- Oj tam oj tam...
- Mówię ci poradzisz sobie!
Następne dni Leonora spędzała na odpoczynku. Niegdyś sportsmenka, teraz całe dni siedziała na fotelu bujanym przed kominkiem. Byłam szczęśliwa gdy tak na nią patrzyłam...w końcu oczekiwała dziecka, to wspaniała wiadomość! Rzadko wychodziłam z domu, raczej siedziałam z Leonorą, chciałam się nią zaopiekować w tych ciężkich ale jednocześnie pięknych chwilach. Następne dziewięć miesięcy cały czas siedziałyśmy w domu. W końcu jednak, nadszedł ten dzień, dokładnie tydzień przed datą. Zwyczajny grudniowy wieczór, za oknem padał śnieg. Prawdziwa śnieżyca, nie było widać praktycznie nic. Niestety właśnie tego dnia Leonora uznała że już czas. Kiba wyczuł to jako pierwszy, zaczął dziwnie się zachowywać. Położył się na kanapie obok Leonory i zaczął skamleć.
- Kiba staruszku co się dzieje?
Podniósł głowę i zaszczekał. Nic z tego nie rozumiałam. Podszedł do mnie i pociągnął za nogawkę.
- Kiba piesku, spokojnie! O co chodzi, co się dzieje?
Jeszcze raz na mnie zaszczekał. Wtedy sobie uświadomiłam co chcę mi powiedzieć. Początkowo w to nie wierzyłam ale potem nie miałam wyjścia, musiałam uwierzyć. Leonora zdecydowanie zasłabła, zaczęła głośnej oddychać.
- Leonora, co się dzieje...?
- Już czas...
- Co!? Lekarze mówili że w dopiero w przyszłym tygodniu!
- Dziecko mówi że dziś...
Natychmiast chwyciłam za słuchawkę. "No ale cholera jasna, przecież w taką śnieżycę nie przyjadą! Ale w nosie to mam, dzwonie!" No to zadzwoniłam do tego szpitala...powiedzieli mi tam że postarają się przyjechać, ale nie obiecują, w końcu na dworze prawdziwa burza śnieżna! Wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi, to otworzyłam. Do domu po prostu WPADŁA July.
- July, co ty tu do cholery jasnej robisz w taką pogodę?!
- Szłam szłam na spacer a tu taka śnieżyca...
- Rozpal se w kominku i się ogrzej. - I wtedy mnie olśniło. - Ej, a twoja mama to przypadkiem nie była położną?
- No była a co...?
- Super, to mi pomożesz.
- Ale o co chodzi???
- Leonora w ciąży. Dotarło?
- Dotarło!
July gdzieś pobiegła a ja zostałam z Leonorą. Trzymałam ją za rękę, drugą zaś trzymałam na jej brzuchu. Widać było że się męczyła.
- Ciii spokojnie, będzie dobrze...
Wtedy do pokoju jak torpeda wpadła July z całą masą ręczników i misą wody.
- Myślisz że same sobie poradzimy?
- A czemu by nie?
- Bo ja mam 15 lat a ty 17?
- No tak, ale jednak trochę się znam...
- Ale jeśli coś pójdzie nie tak, jeśli coś się jej stanie, to jak boga kocham - ręka noga mózg na ścianie.
Minęło ponad 45 minut, Leonora nadal się męczyła.
- Dobra, koniec tego! Trzeba ją zawieść do szpitala!
- W taką pogodę nam się nie uda!
Wtedy fartem losu przestało padać.
- Prawdziwy cud normalnie...teraz modlić się żeby ta durna karetka przyjechała!
Siedziałyśmy z Leonorą kolejne 15 minut, ale bogu dzięki przyjechała karetka. Zabrali ją do szpitala. Ja razem z July wsiadłam na motor i pojechałyśmy za nimi. Czekałyśmy godzinę, dwie, trzy...minęły już cztery godziny i nadal nic. Martwiłam się jak nigdy...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Macie i się cieszcie! Dobijemy min. 5 lajków i od razu wrzucam następny!


Jak zwykle rano obudził mnie Kiba. Wstałam, pogłaskałam psa za uchem a on znowu mnie polizał. Szybko się ubrałam i zbiegłam po schodach. Leonory nie było, pewnie wyszła do sklepu albo coś...na blacie leżał talerz, a na nim dwa tosty, więc zaczęłam jeść. Kiba siedział obok mnie i patrzył na jedzenie.
- Oj dobra masz. - rzuciłam mu tosta a ten od razu zaczął jeść. - Ale ani słowa Leonorze! Ja wiem że potraficie ze sobą rozmawiać, więc zęby na kłódkę bo inaczej oboje wpadniemy, jasne?
Spojrzał na mnie porozumiewawczo a po chwili zwinął tosta i pobiegł z nim do ogrodu przez drzwiczki dla psów. Jedząc śniadanie ciągle myślałam o tym kocie i o tym co jest w tej skrzyni...ale szybko wyrzuciłam z siebie te myśli, chciałam zapomnieć. Zaledwie 10 minut później, do domu weszła Leonora.
- Dzień dobry Ethel!
- Cześć Leonoro! Gdzie byłaś?
- W sklepie. Widzę że śniadanie już zjadłaś.
- No tak.
- A Kiba gdzie?
- W ogrodzie, biega sobie.
- Aha, dobrze. - Leonora weszła do kuchni i zaczęła rozpakowywać zakupy.
- Słuchaj...wczoraj w nocy obudził mnie kot...zszedł z poddasza.
- Ale ty tam chyba nie weszłaś racja?
- Skąd! - Gdybym powiedziała prawdę, Leonora oskubałaby mnie ze skóry. - Ten kot...był bardzo osobliwy, srebrno-błękitny, jedno oko miał zielone a drugie fioletowe.
- Chodzi ci o Lune?
- Więc ma na imię Lune tak? To twój kot?
- Znalazłam go jak był mały i zabrałam do domu, mieszka na poddaszu. Jest ze mną bardzo długo, już ponad 4 lata a Kiba tylko rok, ale zdążyli się zakolegować. Rzadko schodzi z góry, tylko po jedzenie.
- Lune...ładne imię.

Wait wait wait, nie będę już wam tu tak pitolić bo was w końcu zanudzę na śmierć! Może powiem tak...każdy mój dzień wyglądał identycznie - Kiba mnie budzi, jem śniadanie, idę do szkoły, wracam, odrabiam lekcję, idę pojeździć na rowerze, wracam do domu, jem obiad, idę z Kibą na spacer, wracam, idę się kąpać, jem kolację, gadam z księżycem, żegnam się z Leonorą, Kibą i Lune i idę spać. Tak wyglądało moje życie przez następne...10 lat. Jedyne co mogę wam ciekawego powiedzieć, to to, że w szkole byłam asem, pasek zawsze był. Nauki ścisłe, matma, fiza i te sprawy, same piątki. Ale był jeden przedmiot w którym NIKT nie mógł się ze mną równać - W-F. Same szóstki, ha! W każdej "Olimpiadzie Między Szkolnej" brałam udział, i zawsze zajmowałam pierwsze miejsce. Z W-F'u nikt nie mógł się ze mną mierzyć, nawet gdyby oszukiwali to i tak by przegrali. A, i warto wspomnieć że w gimbazie poznałam swoją pierwszą BFF, July. Taka tam szurnięta blondi z zielonymi oczami w różowych okularkach, ubierała się tak zwariowanie...Była najlepsza z chemii w całej szkole i miała dużo kumpli. Ja też miałam świetne oceny, ale poza July nie miałam żadnych przyjaciół, trzymałam się raczej na uboczu, niektórzy nazywali mnie "emo" ale JA NIGDY NIE BYŁAM, NIE JESTEM, I NIE BĘDĘ EMO! Po prostu jestem taką...taką taką trochę czarną duszą i tyle. Gimbaza to były jedne z najlepszych czasów w moim życiu. To właśnie tam zaczęło się moje zamiłowanie do hardcoru. Pierwszą szaloną rzeczą jaką sobie zrobiłam to...zrobiłam se pasemka. Dwa fioletowe pasemka, wyglądałam zarąbiście. Potem, oprócz roweru, zaczęłam jeździć na motorze. Za to sarkazm...pffff sarkazm opanowałam do perfekcji już w podstawówce, byłam w stanie zgasić każdego! Heh...moje życie przez te dziesięć lat było wspaniałe! Leonora zastąpiła mi matkę, była cudowną kobietą o złotym sercu...dzięki niej, wyrosłam na silną, twardą, mądrą, lojalną i niezależną dziewczynę. Czasy szkolne szybko się dla mnie zaczęły, i szybko skończyły, u nas w San Fransokyo liceum kończy się w wieku trzynastu lat. No, to jak już wam opowiedziałam wszystko, to przenosimy się do roku 2025, czyli kiedy miałam 15 lat, a Leonora 28...
  • awatar Cerise Wolf: Nosz kurde ja chcem wiedzieć co jest w tej głupiej skrzyni .3. Lajkczcie bo chcem tego bardzo.... .3.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ceriseł mnie męczy na skejpie to wrzucam .3.


Wieczorem nie mogłam spać, więc jedyne co robiłam to gapiłam się przez okno na księżyc. Księżyc jest dla mnie jak przyjaciel...był ze mną od chwili kiedy przyszłam na świat...kocham go obserwować w nocy, czasami z nim rozmawiam...wiem że zabrzmi to dziwnie, ale...czasem wydaje mi się że on mnie słucha i też ze mną rozmawia...heh...jestem osobliwa. Po pięciu minutach rozmowy z moim przyjacielem, w końcu poszłam spać. Ale w środku nocy, obudził mnie trzask. Schody prowadzące na poddasze skrzypiały...myślałam że to Leonora, ale kiedy otworzyłam oczy...zobaczyłam kota. Srebrno-błękitnego kota, z jednym okiem zielonym a drugim fioletowym. Usiadłam na łóżku patrząc na kota, a on patrzył na mnie. Po chwili jednak podszedł do mnie i pociągnął za koszulę. Zaciągnął mnie do schodów.
- Chcesz żebym za tobą poszła? - szepnęłam.
Ku memu zdziwieniu, kot pokiwał głową i zaczął wchodzić na poddasze. Weszłam tam za nim. Rozejrzałam się po ciemnym poddaszu. Wszędzie były pajęczyny, a światło księżyca dostawało się tam jedynie przez małą szparę w ścianie. Kot usiadł na dużej skrzyni w kącie, jakby chciał mi powiedzieć, żebym ją otworzyła. Więc podeszłam do niej. Zwierzę zeskoczyło ze skrzyni, żebym mogła ją otworzyć. Uchyliłam lekko wieko i...natychmiast je zamknęłam. Pobiegłam z powrotem do swojego pokoju, kot za mną. "Nie! Nie nie nie! Nie otworzę, nie ma mowy! Obiecałam Leonorze nie wchodzić na poddasze! No dobra, już złamałam obietnicę, ale nie mam zamiaru jej szperać po kątach!" Jakby nic się nie stało, wskoczyłam do łóżka a kot...zniknął tak szybko jak się pojawił.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

.-.

WIEM ŻE KATE TO DODAŁA I WIEM ŻE TO NIE JEST BH6 ALE...MUSIAŁAM!!!!!!!! ZAKOCHAŁAM SIĘ PO PROSTU <3 <3 <3 <3


Flower, gleam and glow
Let your power shine
Make the clock reverse
Bring back what once was mine

Heal what has been hurt
Change the Fate's design
Save what has been lost
Bring back what once was mine

What once was mine...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
A dziś tematem tygodnia DOM Dream Worksa.

Nie będę owijać w bawełnę, cudowny film <3
Płakałam TRZY RAZY - raz ze smutku, raz ze wzruszenia, raz ze śmiechu <3
Super film, jak najbardziej polecam, razem z mamą praktycznie ciągle się śmiałyśmy albo płakałyśmy xD

POULECUAM <3
 

 
Taki krótki ale tyle ludzi chciało...cóż, teraz będę na to miała w ciul czasu WAKACJE W KOŃCU <3



Nawet nie zorientowałam się kiedy zasnęłam...rano obudziło mnie coś...mokrego na twarzy. Otworzyłam oczy. W moim łóżku siedział pies, i mnie lizał. Spojrzałam na niego groźniej i przestał. Był duży, cały biały ze złotymi oczami, wyglądem przypominał wilka. Wyciągnęłam dłoń. Obwąchał ją i po chwili dał się pogłaskać. Był cudowny. Po chwili przytulania psa, przeciągnęłam się i wstałam. Zeszłam po schodach do kuchni a pies za mną. Leonora robiła naleśniki.
- Dzień dobry Leonoro.
- O, dzień dobry Ethel. Już wstałaś?
- Twój pies mnie obudził...gdyby nie ten fakt, jeszcze bym spała. - wspomniany prze ze mnie pies, wesoło zaszczekał i podbiegł do swojej pani.
- A, tak, Kiba zawsze rano mnie budzi. Chyba zrozumiał że jesteś moim gościem i też postanowił obudzić cię w ten sposób. - Leonora pogłaskała psa po głowie. - Jesteś już głodna? Bo naleśniki już gotowe.
- Nie, jeszcze nie...zjem jak zgłodnieje.
Uśmiechnęłam się lekko i wróciłam na górę do pokoju. A właśnie, mieszkanie...no, powiem tyle że Leonora miała prze cudowną chatę! Śliczny dwupiętrowy domek jednorodzinny z ogrodem. I jeszcze poddasze. Po prostu świetnie mi się tam mieszkało w tym domu... Tylko nie wiem czemu, ale Leonora nie pozwalała mi wchodzić na to poddasze...no nie wiem, to jednak jej dom, nie będę jej łazić po kątach jeśli tego nie chce...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
FREEDOM, WAKACJE, O TAK KUR*A!!!!!!! WOLNOŚĆ!!!!!!!!!!!!

Zabijcie mnie że w zeszłym tygodniu nie było tematu tygodnia xD Więc będzie podwójny .3.

Temat tygodnia nr 1:

Moje zakończenie roku xDDDDDDDDDDDDD
Tak wiem to dziwne xD
A dokładniej to pogadanka o przedstawieniu pod koniec apelu xD
Jeśli chodzi o samo przedstawienie to...no gorzej być nie mogło xD
Za to muza - LUV <3
Żałuje że nie nagrałam

Temat nr 2:

MINIONKI~!!! xD Wróciłam z premiery i...PO MINIONKACH PRZEŻYJE - WSZYSTKO, EWIDENTNIE WSZYSTKO!

Po prostu epickie, śmiałam się cały czas kurde no...
MUZG ROZPIZGANY NA DZIESIĘĆ CZĘŚCI, POLECAM xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tu się pojawią dialogi .3.


Obudziło mnie światło słońca. Cud że w ogóle się obudziłam...myślałam że zapadłam w wieczny sen. O dziwo, obudziłam się w innym miejscu. W stopie gwoździa już nie było, tylko zakrwawiony bandaż. W tamtej chwili coś sobie postanowiłam. Postanowiłam już nigdy nie płakać. Choćby nie wiem co się stało, obiecałam sobie, że nie będę płakać. Przysięgłam sobie, że w swoim życiu nie uronię już ani jednej łezki. Po chwili jednak me rozmyślenia przerwał dźwięk czyichś kroków. Podskoczyłam jak oparzona rozglądając się na boki z przestrachem w oczach.
- Nie bój się. - usłyszałam łagodny kobiecy głos. - Nie skrzywdzę cię mała.
- J-ja się nie boję...! - Wykrzyknęłam prostując się. - Pokaż się!
Z cienia wyszła wysoka, młoda kobieta z długimi do kostek, zawiązanymi w warkocz kasztanowymi włosami. Była ubrana w czarne dżinsy i czarno-białą koszulę. Moje brązowe szklane oczka napotkały jej łagodne, przeszywające błękitno-zielone spojrzenie.
- Jak masz na imię?
- Ethel...
- Ethel...bardzo ładne imię. Gdzie twoi rodzice?
- Mmm...taty nigdy nie poznałam, a mama... - wbiłam wzrok w ziemię ale po chwili przełknęłam ślinę spojrzałam na kobietę. - Moja mama nie żyje, umarła wczoraj...
- Ooo...
- A ty, kim jesteś? I czemu mi pomogłaś...?
- Jestem Leonora, znalazłam cię śpiącą w tym kartonie. Miałaś bardzo głęboką ranę...wbiłaś sobie gwóźdź w stopę. Płakałaś przez sen, nie mogłam na to patrzeć więc zabrałam cię tutaj i wyciągnęłam ten gwóźdź.
- D...dzięki...
- Nadal boli?
- Nie, nie tak bardzo jak wcześniej...to ja...pójdę już do domu, jeszcze raz dziękuje za pomoc.
Podniosłam się i rozejrzałam ale...w najmniejszym stopniu nie poznałam tego miejsca.
- Em...to może pójdę w tę...? Albo w tę...? E...a może w tę...?
Poczułam dłoń Leonory na ramieniu. Obróciłam się i spojrzałam głęboko w jej oczy zadzierając głowę.
- Przyznaj się, nie wiesz dokąd iść.
- Nie. - Powiedziałam prosto z mostu, bez zastanowienia. - Mmm...
- A w ogóle, chcesz wracać do domu...?
- Mmmm...tak naprawdę...to nie...
- Możesz zamieszkać ze mną, mieszkam tutaj. - Pokazała ręką na mieszkanie po drugiej stronie ulicy.
- Ch...chętnie!
- To chodź.
Leonora zaprowadziła mnie do swojego mieszkania. Szybko się zadomowiłam. Znowu mam dom...nie to samo co dom w którym się urodziłam, ale...jednak dom...i rodzina.

C.D.N .3.
 

 
Wiem że krótki, ale jest .3.


Początkowo bałam się, że umarłam, że już się nie obudzę...ale w pewnym momencie poczułam wole życia. Nawet jeśli nie miałam już dla kogo, chciałam żyć. Mimo to nie miałam sił by się podnieść. Ale nie miałam też zamiaru się poddać. Leżałam w rowie dobre 20 minut, ale potem poczułam coś zimnego na nosie. Obudziłam się. Zaczynał padać deszcz, a krople wody spadały z nieba prosto na mnie. Podniosłam się najszybciej jak mogłam i pobiegłam przed siebie szukając schronienia. Rozpadało się na dobre. Biegłam przed siebie, kiedy poczułam przeszywający ból w stopie. Zatrzymałam się i złapałam za nogę, ale straciłam równowagę i upadłam. W stopę wbił mi się gwóźdź. Rana była głęboka i krwawiła. Z moich oczu lały się srebrne łzy, stopa niewyobrażalnie mocno bolała. Doczołgałam się do jakiejś uliczki i schowałam w dużym kartonie. Już straciłam nadzieje, żałowałam że uciekłam...postanowiłam rano wrócić, jeśli uda mi się dożyć rana...Chwilę to trwało, ale w końcu zasnęłam.

C.D.N
 

 
Ceriseł chciał to wrzucam xD


Którejś nocy, przez grad nie mogłam zasnąć. W innym pokoju usłyszałam rozmowę cioci Diazz z kimś przez telefon, a potem...ona się rozłączyła, rzuciła słuchawką i...zaczęła płakać. Wyszłam z pokoju i do niej poszłam. Powiedziała mi żebym wracała do łóżka, ale nie chciałam. Więc...opowiedziała mi wszystko. Mama musiała mieć operacje, ale...podczas tej operacji dostała zawału i...i.......nie przeżyła...umarła...po prostu odeszła...nie mogłam w to uwierzyć...mama wierzyła we mnie w tych trudnych początkach, a ja cały czas wierzyłam w nią...ja przeżyłam...zrobiłam to dla niej a ona...zostawiła mnie...po prostu zostawiła mnie samą...zalałam się łzami i wbiegłam do swojego pokoju zamykając drzwi. Rzuciłam się na łóżko. Cały czas płakałam...minęła godzina...druga, trzecia, czwarta...nadal płakałam. Gdy poranne światło dostało się przez okno do mojego pokoju, podniosłam głowę wpatrując się w już ledwo widoczny księżyc. Nie wiem dlaczego...ale...ubrałam się, otworzyłam okno i...wyskoczyłam. Uciekłam. Po prostu uciekłam. Biegłam przed siebie...nie wiedziałam dokąd - po prostu biegłam do przodu. Ale po pięciu minutach ślepego biegu, potknęłam się i wpadłam do rowu. Straciłam przytomność, nie wiedziałam co się dzieje...

C.D.N
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Tak dużo osób tego chciało...xD
A, i załóżmy że wydarzenia z filmu były w 2030 xDD No, to łapcie CZAPTER ŁAN xD



Rok 2010. Noc. Burzowa, gwieździsta noc. Noc, w której nowa istota rozpoczęła swoje życie. Zaczęło się w pewnym malutkim mieszkanku w kamienicy gdzieś na północnych granicach San Fransokyo. Wraz z siostrą, mieszkała tam Leiko Tomago, młoda kobieta o długich kruczoczarnych włosach. Od dziewięciu miesięcy, oczekiwała dziecka. Tej nocy, dnia 23 kwietnia, w końcu się doczekała. Gdy uznała że już czas, poszła - poszła bo było to bardzo blisko - do szpitala. Zaledwie 45 minut później, o godzinie 23, urodziła się dziewczynka. Malutka, z brązowymi oczkami i czarnymi włosami. To byłam ja. Ethel. Może i moje narodziny mogły wydawać się cudowną chwilą, ale tak nie było. Początkowo nie oddychałam. Na szczęście lekarze wiedzieli co zrobić, i po chwili zaczęłam już oddychać normalnie. Już w pierwszych chwilach swojego życia byłam małomówna. W przeciwieństwie do innych dzieci, byłam cicho gdy się urodziłam...heh...i do dziś jestem taka cicha i małomówna. Przy moich narodzinach nie było żadnych większych komplikacji, ale...nie wszystko poszło dobrze. Moja mama od dawna miała problemy z sercem, a po odejściu męża - mojego ojca - popadła w alkoholizm, dlatego przyszłam na świat taka mała i słaba. Lekarze nie dawali mi zbyt dużych szans, byłam naprawdę malutka i bardzo, bardzo słaba...ale mama kochała mnie ponad wszystko, i wiedziała, że dam radę. I miała racje. Mimo obaw lekarzy, przeżyłam. Ale nadal byłam słabiutka i maleńka. Nawet teraz, kiedy mam 20 lat jestem mała, mierze tylko 160 cm...wracając do moich początków. Mój start był trudny, nie dorastałam jak powinnam, ciągle traciłam na wadzę...ale mama wierzyła we mnie z całego serca. Pewnie dlatego przeżyłam - bo miałam dla kogo żyć. No cóż, tak czy siak, jakoś mi się udało. Gdy miałam dwa latka, dorastałam już całkowicie normalnie, nie miałam żadnych problemów zdrowotnych. Ale...gdy miałam pięć lat, mamie się pogorszyło. Wspominałam że chorowała na serce...choroba dokazywała, mamę zabrali do szpitala, a ja zostałam z moją ciocią, Diazz. Ciągle pytałam się cioci, kiedy mama wróci do domu i czy wyzdrowieje...odpowiadała że tak i że na pewno będzie dobrze ale...wiedziałam, że z mamą jest coś nie tak, i że może z tego nie wyjść...miałam nadzieje że się mylę...

C.D.N .3.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Zaczęłam pisać książkę .3.
Spin-off do BH6, opowiadający o calutkim życiu GG .3.

KTO CHCĘ PIERWSZY ROZDZIAŁ? ^0^

Okładka: (Tak Gogoś rysować nie umie .3.)

http://orig08.deviantart.net/6d1a/f/2015/172/d/4/hero_s_journal___gogo_real_story_by_wildrose1234-d8y68hb.png
  • awatar *Mordka*: Chcę pierwszy rozdział!
  • awatar Gość: kiedy można przeczytać
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kate, wiesz że cię uwielbiam, od twojego bloga się wszystko zaczęło, ale za tą opinie że Inside Out jest lepsze od BH6 to cię zabiję .3.

Chociaż sama nie oglądałam, i może się okazać że naprawdę jest lepsze.......xD ALE I TAK CIĘ ZAMORDUJE .3.

*idzie po siekierę*
  • awatar Sakura^^: OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO! XD
  • awatar Cerise Wolf: *w końcu zabiera jej siekierę* muahahahahuhuahaha udało się!
  • awatar Cerise Wolf: GOGEŁ USPOKÓJ SIĘ!!! *się też drze*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
QUIZY WSZĘDZIE NO DZIEŃ QUIZÓW .3.
Link: http://samequizy.pl/jakim-zwierzeciem-jestes-kiedy-jestes-zly/


Prawilnie, jestem w połowie wilkiem, w połowie lwem, taaak jak najbardziej się z tym zgadzam .3.